Sen

W życiu bym nie wymyśliła, że sen będzie czymś na wagę złota, towarem deficytowym ;) Wszyscy powtarzali ‘śpij ile możesz’, szkoda tylko, że nie można było tego snu zmagazynować  ;)

Młody daje popalić, chociaż w nocy ostatnio coraz lepiej śpi, coraz dłużej :)

Dzisiaj miałam ‘Dzień Dziecka’ zafundowany przez mojego męża: około 7.30 położyłam się do łóżka po odciągnięciu mleka i nakarmieniu synka, niestety po 15 minut zaczął marudzić, szturchnęłam męża, żeby zajął się małym i… obudziłam się o 9:50, cisza, męża nie ma w łóżku, synka w łóżeczku, poszłam do dużego pokoju, chłopaki siedzą i się bawią :) Na polecenie małżonka wracam do łóżka, myślę sobie ‘Położę się na 10 minut, do 10tej”. Wstałam mega wyspana o 13.00!!!! OH YEAH! :D I LUV U HUN <3 /wariuje z wyspania!/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s