Jeden wieczór tygodniowo

Dzisiaj Ewka poszła w odstawkę, ale za to mieliśmy z mężem nasz wspólny wieczór, który ma być przynajmniej raz w tygodniu. Nauczono nas tego na kursie dla narzeczonych, w ramach przygotowań do ślubu. Było winko, drobne przekąski, i poważne rozmowy i śmieszne. Ten wieczór należał do nas :) I niczego nie żałuję :)

Dzieci kiedyś opuszczą nasz dom, i zostanę sama z Markiem, i co wtedy? Trzeba dbać o siebie nawzajem, małżeństwo jest na całe życie, a dzieci w końcu przetną pępowinę, nie może być wtedy pustki w domu.

wino

2 Comments Add yours

  1. No my wczoraj mielismy taki wieczór.. .Pyszny deserek film… ::) Fajna sprawa :D Ale czemu tylko jeden wieczór ;) Trzeba częściej :P

    Polubienie

    1. Joanna pisze:

      Ja to bym mogła nawet co wieczór :D Tylko kto za mnie poćwiczy, pogotuje, posprząta, popierze? ;)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s