Szczęśliwa siódemka :)

I kolejny miesiąc z życia Ignasia za nami ;)

Wzrost/Waga

Wzrost –  zaczynam powoli chować rozmiar 74 i wyjmować 80 ;) domowym sposobem Ignaś mierzy ok 75 cm. Natomiast waga, również domowym sposobem 9400 :D wow wow wow

Dzień/Noc

Ignaś nadal pięknie śpi w nocy (19:45-20:00 do 7:00-7:30),a w ciągu dnia ma trzy drzemki: pierwsza od około 9:30 do zazwyczaj 10:45-11:00,druga na spacerze mniej więcej między 12:00, a 13:00, natomiast trzecia od około godziny 16:00 do 17:00.

Niestety w ciągu ostatnich dni to piękne spanie jest zaburzone zazwyczaj dwiema pobudkami – nie wiem z jakiego powodu. Może zęby? Może koszmar nocny? Może za zimno/za ciepło? Może za suche powietrze?

Jedzonko

Ignaś je już 5 posiłków dziennie: po przebudzeniu mleko z butelki, na drugie śniadanie kaszka, na obiadek mięsko, rybki – duży słoiczek, na podwieczorek deser owocowy lub mleczny i na kolację mleko lekko zagęszczone kaszką, czy kleikiem. Poza tym Ignalek lada dzień będzie jadł większą ilość glutenu oraz podaję mu ½ żółtka co drugi dzień :)

Zakupiłam dzisiaj taką siateczkę do jedzenia, była już pierwsza próba z jabłuszkiem, i udało się! Ignaś nawet zakwilił jak zabrałam mu ‘lizaka’ ;)

Rozwój

* Właściwie to najważniejsza nowa rzecz, to fakt, że Ignaś robi już pierwsze kroki ku raczkowaniu :) Pełza, czołga się, podnosi wysoko pupę, opiera się na ramionach, kręci się wokół własnej osi…moja mama czuje, że jej wnuczek lada dzień i będzie raczkował na całego :)

  •  Zaczynają się wyżynać kolejne ząbki – górne jedynki; widać już takie ogromne ‘łopaty’, dziąsła są nabrzmiałe, już widać biel, ale jeszcze się nie przebiły ;)

  •  Turla się z zabawkami w buzi – za Chiny ich nie chce wypuścić ;) Wszystkie grzechotki, gryzaki, maskotki są mega smaczne :)

  • Nie za bardzo chce sam siadać, za to wygląda tak, jakby miał bardziej chęć od razu wstać ;) Oczywiście wszystko w swoim czasie :)

  • Przestał sobie gadać, ale to podobno dlatego, że teraz jest zainteresowany innymi rzeczami ;)

  • Zrobił się bardzo sprytny z zabawkami – lubi je sobie zrzucać jak leży w wózku, mało tego, jak wypuszcza zabawkę, to już tak mruży oczy, bo wie, że lada moment będzie huk ;) Świetnie sobie radzi z różnymi kuleczkami, kółeczkami, które się kręcą, tak śmiesznie przebiera paluszkami, żeby wprawić w ruch te okrągłe elementy :)

Mama, czyli ja

No tak, miały być ćwiczenia, miało być pięknie, a okazało się, że kilka dni po dodaniu notki – podsumowania 6 miesięcy Ignasia, wylądowałam w szpitalu i miałam operację :) na dzień dzisiejszy czuję się już bardzo dobrze, lekarz pozwolił mi ćwiczyć, lecz bez obciążeń, ale najgorsza rzecz jest taka, że dwa miesiące po operacji nie wolno mi dźwigać… codziennie przychodzą do mnie moje Babcie i mi bardzo dużo pomagają – tzn. dźwigają prawnuka :) Niestety momentami mam dość tej sytuacji. Brakuje mi trochę takiej intymności… źle się czuję z tym, że nie mogę podnieść mojego Brzdąca, że nie mogę go tulić na stojąco. Przytulanki są jak Ignaś leży ze mną w łóżku. I były w basenie :) w poprzedni weekend pojechałam z rodzicami na termy i spędziłam wspaniale czas z synkiem :) najbardziej właśnie podobało mi się to, że mogłam go do woli nosić na rękach ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s