Foto – niedziela

Od samego rana podróż autobusem do centrum Dublina :) Misja – znaleźć 10 sławnych Irlandczyków :) Pierwszy raz jechałam z Ignasiem autobusem ;) Późno, co nie? ;)A vloga z tego dnia, takiego totalnie miszmaszowego można obejrzeć TUTAJ:) Nasz pierwszy ‚przystanek’ w parku :) Ptaszki ładnie śpiewały… Przy parku można kupić od lokalnych artystów obrazy na pamiątkę :)  Moje…

Sobotnie spacery

VLOG tutaj :) A poniżej foto-story ;) Pobudka!! :) Jeszcze w pidżamie, ale jakże szczęśliwy – banan i biszkopt, mniam :)  Spacer numer 1 – w stronę Ikei ;)  Chyba jeszcze bardziej mnie rusza taka ilość maskotek, niż Ignasia ;)  Plac zabaw z artykułów, które oczywiście można kupić w Ikei – ale Ignaś nie był za…

hura, weekend

Mój ukochany piątek, MUA! :* Dziś kupiłam samej fajne rzeczy w Polskim sklepie – pietruszkę, koperek i parówki dla Ignasia do spróbowania (sprawdziłam wcześniej dokładnie skład). Marek przyjechał w porze lunchu do mnie (m.in. po te zakupy), i poprosiłam go jeszcze, żeby podjechał do Polskiej hurtowni po botwinkę ;) Ale Marek też padł ofiarą Polskich…

Środ(k)owe rozmyślania

Ah, ah, ah! Dziś jestem mega padnięta! Środa to wg mnie najgorszy dzień tygodnia – za daleko od wspaniałego weekendu, który minął i za daleko do kolejnego weekendu! ALE! Środa mija, tydzień mija, czy jakoś tak to szło ;) Dlatego jak jutro rano się obudzę, to od razu będę miała lepszy humor ;) Wieczorem oglądaliśmy…

Foto wtorek – 13/05/2014

Dziś dzień pełen niespodzianek i ogólnie taki nawet inny niż przysłowiowa ‘stara bida’ ;) Od rana Ignaś uprawiał gimnastykę ;) Trochę jakby pilates ;) Tata nakarmił synka W Ignasia wstąpiła nowa energia ;) W pracy przyszły paczki z Polski ;) Rodzice wysłali, bo okazało się, że zostawiliśmy w Łodzi kilka rzeczy… Pogoda było typowo irlandzka…

ROCZEK IGNASIA – foto relacja

Wreszcie znalazlam czas, zeby napisac o roczku Ignasia w Polsce! Przewidzialam wszystko, oprocz jednej rzeczy – ze Ignas bedzie chory podczas swoich urodzin. Po fotkach widac, ze humorek mial rozny – i lzy, i podkuwka, zamyslenie, zadowolenie i usmiech…. Juz podroz byla problemowa – pod koniec lotu Ignas zwymiotowal na cala nasza trojke ;) Dzien…

Paskudna niedziela

Pogoda do niczego – cały dzień albo wiało, że głowę urywa, albo padało, albo wiało i padało… a jak nawet na chwilę wyszło słońce i zaczęłam szykować się do wyjścia to… zaczęło znowu wiać, albo padać, albo i wiać i padać ;) Życie w Irlandii ;) Dziś Ignaś pierwszy raz na drugie śniadanie dostał coś,…

Piątek, piąteczek, piątunio!

Ah, jaki super dzień – pełen niespodzianek :) I tak pozytywnie, czy to magia piątku? W pracy ‘zdobyłam’ 3 miejsce w zorganizowanym wśród pracowników konkursie. Tak naprawdę to Marek zdobył, bo to on w moim imieniu wziął udział ;) Tak nieoficjalnie oczywiście ;) ale od czego ma się męża, i to studiującego niemalże temat konkursu…

Koniec świata

Pobudka o 5 rano ;) Ta środa to był dłuuuuugi dzień…  W pracy całkiem w porządku, u Marka też ;) Przed pracą zajrzałam do Lidla na małe zakupy i nie mogłam się powstrzymać i kupiłam Ignasiowi zestaw dwóch bluzeczek oraz dwie książeczki; na lunchu wyskoczyłam do Polskiego sklepu ;) a po pracy zajęłam się przygotowaniem…

Smutnawo

Wtorek minął trochę smutnawo – Ignaś poszedł do przedszkola, a ja do pracy… Marek też już nie ma brody, ale o tym, że musi ją zgolić dowiedzieliśmy się po skończeniu kręcenia poniedziałkowego vloga. Nawet nastrój na pisanie chyba gdzieś wyparował… ale za to postarałam się porobić więcej fotek, a vlog TUTAJ.

Zakupowo – zabawowo

Ostatni dzień z Ignasiem w domu… od rana małe zakupy – pojechaliśmy  kupić ‘tylko’ łapcie, a okazało się, że Ignasiowi mocno urosła noga i trzeba kupić nowe buty o rozmiar większe ;) Oprócz tego jeszcze wyrósł mi z większości bluzek, spodenek – takich typowych do przedszkola, więc też trzeba było kupić małe co nieco… no…

Spokojna niedziela

Ta niedziela minęła nam bardzo spokojnie – Marek był na małych zakupach dla Ignasia, ponieważ w jedną noc Młody wyrósł ze swoich bluzek ;) Musimy mu jeszcze kupić nowe buty… ale to jutro ;) Chłopaki byli też na spacerze, po to, żebym mogła ogarnąć mieszkanie ;) Ogólnie Ignaś cały dzień był lekko marudny… Wieczorem przyjechali…