Pierwszy wolny wieczór

Wczoraj postanowiłam: mąż wraca ze szkolenia, przejmuje kontrolę nad synkiem, a ja idę do koleżanki na kawkę :) I tak się stało :) Jak to babeczki: pogaduchy, plotki o wszystkim i o niczym, mija druga godzina, rozkręcamy się, a tu dzwoni moja połówka: Asiaaaa! Nie daję rady! Wracaj natychmiast do domu! :D Od czegoś trzeba…