W A K A C J E

Nareszcie! Jestem już prawie gotowa na mój urlop. Paznokcie mi schną, więc korzystam z okazji na napisanie przedurlopowej notki ;) Marek niestety zostaje w Dublinie – on swój urlop musiał wykorzystać  na przygotowania do ostatniej sesji i napisania pracy, ale to już wiecie, że wszystko poszło super i mój luby ukończył studia ;) Nowe notki…

Oj joj joj

Oj tyle się ostatnio działo, że nie wiem od czego zacząć ;) Wróciliśmy z naszego mini wyjazdu rodzinnego. Było fantastycznie :) Pierwszego dnia mały pech – samochód spakowany, mąż patrzy, a tu dziura w oponie. Migiem na stacje dopompować koło, potem ostrożnie dojazd do wulkanizacji i 15 minut, opona zrobiona ;) Tym razem udało się…