Piątkowo – sobotnia aktualizacja

Jestem, jestem, i jest już nowa notka: Noc z czwartku na piątek skończyła się tak, że mało spałam ;) Niecałe 4 godziny, Ignaś po północy po zjedzeniu mleczka i połknięciu lekarstw wymiotował… i to aż obiad! Na dodatek złapał mnie ogromny ból migrenowy… czułam się fatalnie, już w pewnym momencie to leżałam razem z Ignasiem…

Foto – niedziela

Od samego rana podróż autobusem do centrum Dublina :) Misja – znaleźć 10 sławnych Irlandczyków :) Pierwszy raz jechałam z Ignasiem autobusem ;) Późno, co nie? ;)A vloga z tego dnia, takiego totalnie miszmaszowego można obejrzeć TUTAJ:) Nasz pierwszy ‚przystanek’ w parku :) Ptaszki ładnie śpiewały… Przy parku można kupić od lokalnych artystów obrazy na pamiątkę :)  Moje…

Sobotnie spacery

VLOG tutaj :) A poniżej foto-story ;) Pobudka!! :) Jeszcze w pidżamie, ale jakże szczęśliwy – banan i biszkopt, mniam :)  Spacer numer 1 – w stronę Ikei ;)  Chyba jeszcze bardziej mnie rusza taka ilość maskotek, niż Ignasia ;)  Plac zabaw z artykułów, które oczywiście można kupić w Ikei – ale Ignaś nie był za…

hura, weekend

Mój ukochany piątek, MUA! :* Dziś kupiłam samej fajne rzeczy w Polskim sklepie – pietruszkę, koperek i parówki dla Ignasia do spróbowania (sprawdziłam wcześniej dokładnie skład). Marek przyjechał w porze lunchu do mnie (m.in. po te zakupy), i poprosiłam go jeszcze, żeby podjechał do Polskiej hurtowni po botwinkę ;) Ale Marek też padł ofiarą Polskich…

Środ(k)owe rozmyślania

Ah, ah, ah! Dziś jestem mega padnięta! Środa to wg mnie najgorszy dzień tygodnia – za daleko od wspaniałego weekendu, który minął i za daleko do kolejnego weekendu! ALE! Środa mija, tydzień mija, czy jakoś tak to szło ;) Dlatego jak jutro rano się obudzę, to od razu będę miała lepszy humor ;) Wieczorem oglądaliśmy…

Paskudna niedziela

Pogoda do niczego – cały dzień albo wiało, że głowę urywa, albo padało, albo wiało i padało… a jak nawet na chwilę wyszło słońce i zaczęłam szykować się do wyjścia to… zaczęło znowu wiać, albo padać, albo i wiać i padać ;) Życie w Irlandii ;) Dziś Ignaś pierwszy raz na drugie śniadanie dostał coś,…

Sobotnie porządki!

Ah, fajny był w sumie ten dzień ;) Może dlatego, że zakończył się trzymaniem kciuków za Polskę podczas konkursu Eurowizji? Oczywiście skorzystałam z okazji i wysłałam kilkanaście smsów ;) Ta ekscytacja podczas ich wysyłania, ale to nic, że nie wygraliśmy ;) Od rana ogrooomne spożywcze zakupy na cały tydzień ;) Ignaś chyba lubi jeździć w…

Piątek, piąteczek, piątunio!

Ah, jaki super dzień – pełen niespodzianek :) I tak pozytywnie, czy to magia piątku? W pracy ‘zdobyłam’ 3 miejsce w zorganizowanym wśród pracowników konkursie. Tak naprawdę to Marek zdobył, bo to on w moim imieniu wziął udział ;) Tak nieoficjalnie oczywiście ;) ale od czego ma się męża, i to studiującego niemalże temat konkursu…