tany tany

Znowu krótki wpis i krótki VLOG tutaj, ale nie ma się co dziwić – jak dziecko chore, to jestem skupiona na nim, a nie na kręceniu… Ignaś właściwie większość dnia był naprawdę w miarę okej – co prawda apetyt nadal nie dopisywał, gardło trochę boli, bo same papki i banany tylko ‚wchodziły’. Jak przyszłam po…