tragedia rodzica

Nie tak dawno pisałam o bezpieczeństwie, o niezostawianiu dzieci w samochodzie (tutaj), a tu tragedia w Polsce – 3,5 letnia dziewczynka nie żyje…

Włosy mi stoją dęba na rękach jak teraz o tym myślę, piszę notkę. TRAGEDIA, nieumyślna, bo nie wierzę, że ojciec specjalnie zostawił córeczkę. GŁUPOTA ludzi, którzy umyślnie zostawiają dziecko w aucie, i idą ‚na 5 minut do sklepu’ – takich to karać,karać i jeszcze raz karać za bezmyślność. Ale ojciec, który sam przeżył szok, który nie jest w stanie zeznawać… nie będę go osądzać, on już spokojnego sumienia, spokojnej duszy mieć nie będzie :(

I Markowi zdarzyło się raz zapomnieć, ze siedzi z nami Ignaś, zamiast skręcić w lewo, pojechał prosto, kierując się do mojej pracy. Nic się nie stało, razem byliśmy w aucie, rozmawialiśmy, Ignaś cicho siedział w foteliku.

Można zapobiec, można pomóc – ja mimochodem idąc parkingiem zerkam na auta, zwłaszcza te, po których od razu widać, że w środku jeździ dziecko (czyli kolorowe osłony na oknach, tabliczki ‚Baby on board’), jak Ignaś spóźnia się 15 minut do przedszkola już mam telefon/sms, czy wszystko w porządku. Nie przyszło mi do głowy, żeby zadzwonić do męża, czy aby na pewno odprowadził dziecko do przedszkola – ale może to tez sposób, dzwonić do siebie nawzajem i sprawdzać.

Bezpieczeństwo dziecka na pierwszym miejscu!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s